» » Pewna wygrana grajewskiej Warmii

Pewna wygrana grajewskiej Warmii

opublikowano Aktualności | 0


W sobotnie popołudnie piłkarze grajewskiej Warmii pewnie wygrali w meczu dawnych solidnych trzecioligowców z Dębem Dąbrowa Białostocka. A wynik 4 : 2 nie odzwierciedla tego, co obejrzeli kibice, bo gospodarze od początku wyraźnie przeważali i tylko często brak szczęścia sprawił, że goście stracili tylko cztery bramki. W drużynie miejscowych udanie zadebiutował Brazylijczyk Fernandes Da Silva Junior Edison.
Już pierwszy atak Warmii omal nie skończył się bramką, bo Tomasz dzierzgowski będąc w polu karnym strzela tuż nad poprzeczką. W 11 minucie w środku pola piłkę przejmuje Edison. Zagrywa do Mateusza Cybulskiego, a ten wrzuca ją w pole karne. Dochodzi do niej Damian Zubowski i pewnie strzela do siatki. I na tym gospodarze nie poprzestali i co chwila na bramkę rywali sunął atak. Jednak większość akcji kończyła się na liniach obrony. Wreszcie w 25 minucie kolejne zagranie piłki w pole karne wykorzystał Zubowski i podwyższa wynik. Jeszcze na trybunach nie skończyła się radość, a już padła trzecia bramka. Dzierzgowski przedryblował całą obronę i bramkarza i podwyższa wynik. Goście pierwszą groźną sytuację mieli w 32 minucie, ale mocny strzał Macieja Orpika przechodzi tuż obok słupka. W odpowiedzi atak gospodarzy. Piłkę w pole karne zagrywa Janusz Stankiewicz, a Dzierzgowski posyła ją tuż obok słupka. Kilka minut później Dzierzgowski strzela w słupek. Pięć minut przed końcem spotkania w zamieszaniu w polu karnym Warmii piłkę przejmuje Mateusz Sołowiej, który podaje do Mateusza Łabienca, a ten strzela do bramki obok Krzysztofa Gieniusza.
Po przerwie obraz gry się nie zmienia. Nadal miejscowi maja przewagę i sporo okazji do podwyższenia wyniku. Jednak wiele akcji jak przykładowo Cybulskiego w 60 minucie kończy się strzałami tuż obok słupka lub dobrze broni Tomasz Jarmoszko, który popisał się wieloma udanymi interwencjami. W 63 minucie Dzierzgowski na lewej stronie mija kilku rywali i podaje piłkę do Stankiewicza. Temu tylko pozostało przyłożyć nogę i czwarta bramka. Goście odpowiedzieli szybką kontrą, która skończyła się tylko rzutem rożnym. W 74 minucie w wielkim zamieszaniu w polu karnym gości Stankiewicz nie trafia do bramki. Za chwilę Dzierzgowski celnie strzela, ale w ostatniej chwili nogą piłkę wybija bramkarz. Ostatnie minuty, to zbyt dużo błędów obrony Warmii. Jeden z nich wykorzystał Kamil Maślanik i strzelił drugą bramkę dla Dębu. W końcówce kolejny strzał Dzierzgowskiego wybija bramkarz, a uderzenie Łukasza Domurata trafia w jego ręce. I tym samym skończyło się tylko na czterech bramkach.
Teraz przed Warmią ligowy wyjazd do Siemiatycz i Szepietowa na Puchar Polski i warto podtrzymać miano niepokonanej drużyny. Kibice u siebie zobaczą Warmię 17 września w meczu z Promieniem Mońki.
WJ

 

WARMIA GRAJEWO – DĄB DĄBROWA BIAŁOSTOCKA 4 : 2 (3:1).

Bramki: 1 : 0 – Damian Zubowski 11, 2 : 0 – Damian Zubowski 25, 3 : 0 – Tomasz Dzierzgowski 26, 3 : 1 – Mateusz Łabieniec 40, 4 : 1 – Janusz Stankiewicz 63, 4 : 2 – Kamil Maślanik 81.
WARMIA: Gieniusz – Arciszewski, Randzio, Edison, Mikucki, Staniszewski (71 Krupa), Zubowski (89 Matysiewicz), Kozikowski (87 Domurat), Stankiewicz, Cybulski (83 Zarzecki), Dzierzgowski. Trener: Robert Kądzior.
DĄB: T. Jarmoszko – Sujeta, Speichler, Tochwin, J. Sołowiej, Łabieniec (79 Maślanik), M. Sołowiej, Biernacki, M. Jaromoszko (46 Dudziuk), Kowalczyk, Orpik. Trener: Robert Speichler.
Żółte kartki: Edison, Stankiewicz (Warmia) – Biernacki, Orpik (Dąb).
Sędziowali: Jakub Rutkowski jako główny oraz Marcin Świerzbiński i Tomasz Kempisty (Kolegium Sędziów Podlaskiego ZPN).
Widzów: 200.