» » Warmia Grajewo – Wissa Szczuczyn 2:0

Warmia Grajewo – Wissa Szczuczyn 2:0

opublikowano Aktualności | 0

    

WARMIA GÓRĄ W DERBY POWIATU
Od wielu lat ligowe potyczki grajewskiej Warmii i szczuczyńskiej Wissy mają miano Derby Powiatu. W obecnych rozgrywkach IV ligi dwa razy lepsza okazała się Warmia. Na koniec czwartoligowych zmagań wygrała u siebie 2 : 0 i do następnych rozgrywek lepsi w powiecie są gospodarze sobotniej potyczki. Dla miejscowych był to mecz o prestiż, a goście początkowo liczyli na dobre wieści z Kolna i awans. Jednak już w pierwszej połowie Wissa mogła zapomnieć o III lidze.
Mecz rozpoczął się od uroczystości pożegnania trenera Józefa Matysiewicza, który wiele lat reprezentował barwy Warmii, a po zakończeniu kariery pracował z drużynami Warmii i MOSiR zdobywając wiele medali i pucharów ze swymi podopiecznymi. Wielkie dzięki mu za to.
Od pierwszego gwizdka widać było, że oba zespoły poważnie podeszły do meczu. Grano bardzo ostrożnie i uważnie w obronie. W 3 minucie pierwszy groźny atak gospodarzy zakończony strzałem w nogi obrońcy. Dwie minuty później wielkie zamieszanie w polu karnym gości i strzał głową w poprzeczkę Mateusza Cybulskiego. W 7 minucie groźna akcja Wissy, ale po raz pierwszy świetną interwencją popisał się Łukasz Sobolewski, który rozegrał chyba jeden ze swych najlepszych w karierze spotkań. Jego klasę poznał szybko grający trener gości Kamil Wojtkielewicz, który pięknie uderzył z rzutu wolnego, a jeszcze piękniej na róg wybił bramkarz. W 21 minucie wielka radość na trybunach. Piłkę w pole karne zagrywa Maksym Mirva, przejmuje ją Damian Zubowski i strzela nie do obrony. Wissa szybko otrząsnęła się ze straty bramki i kilka razy zagroziła bramce gospodarzy. W 24 minucie Piotr Bondziul strzela wprost w bramkarza, a Mateusz Zambrowski trafia w nogi Edisona, który był nie do przejścia dla napastników gości. W 34 minucie Bondziul upada w polu karnym ,a goście domagają się karnego. W ostatniej minucie niesportowe zachowanie Bondziula kończy się małą awanturą przy linii bocznej, a sędziowie mieli sporo kłopotów z uspokojeniem zawodników.
Po przerwie goście pokazali, że nie są przypadkowo w czubie tabeli. Ponownie mieli kilka dobrych okazji do zmiany wyniku, ale trafili na świetnie interweniującego Sobolewskiego. Przekonał się o tym kolejny raz Wojtkielewicz na początku II połowy. Za chwilę Adrian Citko strzela obok słupka. W 59 i 60 minucie trzy razy bramkarz Warmii przepięknie broni strzały gości i zbiera wielkie brawa od kibiców. W 72 minucie szybka kontra Warmii. Zubowski zagrywa piłkę w pole karne, przechwytuje ją Mirva i strzela w słupek. Od tego momentu znów Wissa lekko przeważa, a miejscowi popełniają kilka błędów. Na szczęście nie zostały one wykorzystane, a do tego nadal konsekwentnie na drodze piłki stawał Edison. W 83 minucie drugi raz radość na trybunach Stadionu Miejskiego im. Witolda Terleckiego. Prawą stroną przechodzi Marcin Mikuckie, zagrywa do Kamila Randzio , który podaje ją do Mirvy, który strzela obok bramkarza i piłka wpada do siatki. Przed końcem dobrą okazję na trzecią bramkę zmarnował Zubowski, a gościom zabrakło już motywacji do walki i derby powiatu wygrywa Warmia.
Już po meczu trener Warmii – Robert Kądzior głośno krzyknął „Zwycięstwo. Jestem pełen uznania dla moich zawodników, którzy dwa razy wygrali z silną Wissą. Do tego rozegrali dziś dobre spotkanie, a i sezon nie był aż tak bardzo zły. Cieszy wygrana w tym meczu, który był dla mnie ostatnim w Warmii. Podjąłem taką decyzje i moi piłkarze wiedzieli o tym przed meczem. I dzięki im za ten sukces”.
Szkoda tylko, że nasz powiat po raz drugi od wielu lat nie będzie miał reprezentanta w III lidze. Może w następnym sezonie ktoś jednak ten awans uzyska.
WJ
    
WARMIA GRAJEWO – WISSA SZCZUCZYN 2 : 0 (1:0)
Bramki: 1 : 0 – Damian Zubowski 21, 2 : 0 – Maksym Mirva 83.
WARMIA: Sobolewski – Randzio (89 Wójcicki), Mikucki, Domurat, J. Stankiewicz, Zarzecki, Kozikowski (81 Sielawa), Edison, Mirva (90 Polakowski), Cybulski (90 Staniszewski), Zubowski.
Trener: Robert Kądzior.
WISSA: Greś – Guzowski, K. Stankiewicz, Ciereszko, Lisowski, Wojtkielewicz, Citko, P. Marcinkiewicz (85 K. Marcinkiewicz), Zambrowski, Firańczyk (70 Łapiński, 89 Banicki), Bondziul. Trener: Kamil Wojtkielewicz.
Żółte kartki: Kozikowski, Randzio (Warmia) – Ciereszko, Lisowski, Wojtkielewicz, Bondziul (Wissa).
Sędziowali: Radosław Jemielity jako główny oraz Marcin Piotrowski i Piotr Karwowski (Kolegium Sędziów Podlaskiego ZPN).
Widzów 200